Autor Wątek: witam  (Przeczytany 8042 razy)

jo2anna

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
witam
« dnia: Kwiecień 24, 2012, 09:13:44 pm »
Widzę, że jestem pierwsza B)

Czy ktoś tu zagląda? Bo tak trochę mnie onieśmieliło...

halooo napiszcie coś o sobie...

Ja ogólnie lubię wszelkie gry losowe, tj. totka lubię puścić, zdrapki, konkursy... zastanawiałam się czy to uzależnienie, ale chyba nie... bo jak mi smutno to owszem, potrafię np. od 2 do 10 kuponików kupić (ale to tylko 2 zł każdy) i zwykle coś wygrywam, 2, 5 a raz nawet 50zł mi się udało. Wiem, że to może nierozsądne, ale niegroźne. no nie wiem sama. a jest jednak szansa aby wygrać dużo...

bubu

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 30, 2012, 08:28:51 pm »

Ja ogólnie lubię wszelkie gry losowe, tj. totka lubię puścić, zdrapki, konkursy... zastanawiałam się czy to uzależnienie, ale chyba nie... bo jak mi smutno to owszem, potrafię np. od 2 do 10 kuponików kupić (ale to tylko 2 zł każdy) i zwykle coś wygrywam, 2, 5 a raz nawet 50zł mi się udało. Wiem, że to może nierozsądne, ale niegroźne. no nie wiem sama. a jest jednak szansa aby wygrać dużo...

cześć, szkoda, że tak mało osób. U mnie też się od tego zaczęło, myślałam, że najlepiej obstawić na raz 5-6 kuponów, bo to zwiększy szansę. A potem zrobiło się mnóstwo. Wyszłam z tego, ale sporo kasy zgarnął totolotek :/ Jeśli obstawiasz tylko od czasu do czasu (kumulacja np.) to nawet 10 kuponów to nic strasznego chyba...

Marcel

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 02, 2012, 08:23:24 pm »
witam wszystkich. trudno mi o tym mówić ale mam nadzieję że dobrze trafiłem. Moja żona ma problem z hazardem jeśli grę w totka można do tego zaliczyć a właściwie jest uzależniona. dowiedziałem się o tym w styczniu kiedy znalazłem wezwania z banków i umowy kredytowe. Zgroza. czytałem na forum posty o nałogowym hazardzie i dotyczyły one generalnie (w moim dotychczasowym mniemaniu) prawdziwego hazardu ; ruletka poker kasyna ale nigdy nie myślałem że totolotek może być na równi z tymi grami.
byłem w błędzie. nie wiem jak długo to trwa bo żona się zamkneła w sobie i trudno mi do niej dotrzeć. mamy sporo długu około 20 tys. ale nie jestem pewien czy to wszystko. kiedy odciołem dopływ pieniędzy zaczoł się horror. doszło nawet do tego że targneła się na własne życie. teraz chce podpisać rozdzielność majątkową w zamian za kwotę 20 tys. aby rzekomo spłacić długi i wyjechać. grozi mi że jeśli tego ni zrobie to ze sobą skończy. rozmawiałem wczoraj z jej rodzicami i podobno jest gotowa podjąć próbę wyjścia z tego bagna. proszę o wskazówki i pomoc jak jej pomóc, od czego zacząć. mieszkamy w okolicy Bielska Białej może ktoś wie o jakimś ośrodku w pobliżu.  czy te kuracje są płatne i jakiego rzędu są to pieniądze bo niestety teraz każdą złotówkę muszę dwa razy oglądać.
proszę o pomoc!!!"

Patryśka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 07, 2012, 01:46:44 pm »
W Bielsku są chyba 3 ośrodki, tu masz do nich linki www.nadzieja.bielsko.pl, www.bk-europe.pl, www.centrumpsychoterapii.com.pl. Kiedyś szukałam dla kolegi, ale to było dawno, więc nie wiem co tam teraz leczą. Zadzwoń najlepiej i zapytaj. Myślę, że dla swojego dobra powinieneś podpisać rozdzielność, ale kasy nie dawać jej do ręki bo i tak rozpuści. Kiedyś mój kolega był uzalezniony od hazardu i doszło do tego ze oszukiwał wszystkich łącznie z rodzicami dziadkami przyjacółmi. Nie powinieneś jej ufać tak do końca bo osoba uzależniona nie mysli racjonalnie. Ale mysle, że dobrze by było gdybyś jej pomógł, bo sama sobie może nie poradzić. Jeśli chodzi o platnosci to myslę, że możesz znaleźć na refundację nfz, ale pytaj bezpośrednio w ośrodkach.
powodzenia i trzymam kciuki bo ciężki czas przed tobą, ale warto walczyć.
 



Marcel

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 08, 2012, 08:18:51 am »
dzięki za odpowiedź. Nie wiem czy starczy mi sil na walke, ale narazie się nie poddaję

darkika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 30, 2012, 10:51:36 pm »
Hej, trafilam na ta strone przypadkiem i napisze dla przestrogi innych. Mam faceta, z ktorym nie jestem po slubie, mamy wspolnie dziecko, juz teraz bedzie rok mijal od kiedy nie gra. Byl, a raczej nadal jest hazardzista, bo to to samo co alkohlizm, jest sie nim do konca zycia... Przez poltora roku gral na maszynach, czasem w pokera, w kasynach, przez neta tez... Nikt o tym nie wiedzial, podejrzewalismy, ze raczej ma problem w alkoholem, ale jednak prawda okazala sie calkiem inna, niz kto kolwiek by sie spodziewal. Gral i gral, potrafil pieknie to maskowac, narobil dlugu na kwote 100tys zl w tym pozyczki u ludzi i banki... Przyznal sie dopiero wtedy, kiedy zostalo mu w portfelu 40zl i juz nigdzie zadnej pozyczki nie otrzymal... Wiadomosc ta wszystkich nas dobila... Na dzien dzisiejszy nasz zwiazek nadal istnieje, ale to juz nie to samo co bylo przedtem, juz mu na slowo nie ufam, zawiodl wszystkich dookola, miedzy nami popsulo sie tak, ze czasem nie widze poprawy... Takze strzezcie sie wszelkich kasyn, maszyn i wszelkiego innego syfu zwiazanego z hazardem, bo to naprawde nic przyjemnego potem. To naprawde potrafi zawladnac calym zyciem i przede wszytkim zepsuc cale zycie... Teraz on chodzi na leczenie dla osob uzaleznionych, chodza tam przewaznie alkoholicy, a on jako jedyny jest tam hazardzista, ale hazard a alkoholizm to prawie to samo, bo i na to i na to kombinuje sie kase, i podobnie dziala uzaleznienie. Ja rowniez uczeszczam na spotkania z psychologiem, bo ciezko mi jest sie z tym pogodzic, ze takie swinstwo zrobil, a tam ucze sobie z tym radzic. Bo jezeli jest w rodzinie problem z uzaleznieniem obojetnie czego, to osoby w tym uczesniczace, czyli patrzenie na to i przezywanie tego, a fachowo nazywa sie to wspoluzaleznieniem <i nie chodzi o to, ze aktywnie z druga osoba uzalezniona sie w tym uczestniczy, czyli robi to co druga osoba> rowniez musi szukac ukojenia w tym swinstwie, bo to zzera czlowieka od srodka i moze rowniez zakonczyc sie w najgorszym wypadku depresja... Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Październik 30, 2012, 11:00:54 pm wysłana przez darkika »

Medox

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
    • Leczenie uzależnień, depresji - Klinika Medox
Odp: witam
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 03, 2012, 01:16:49 am »
Witam, serwis odkryłem przypadkiem, przeglądając sieć. Jako, że profesjonalnie zajmujemy się leczeniem uzależnień, więc liczę, że to forum pomoże nam zrozumieć lepiej problemy pacjentów i ich bliskich. Będę kibicować i liczę na rozwój. Pozdrawiam.

Adam

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 05, 2013, 12:17:27 am »
Mam pewien problem z hazardem. Hazard zajmuje mi zbyt dużo czasu. Obstawiam mecze piłkarskie i finansowo wychodzę na tym dodatnio.  Prowadzę dokładne statystyki tego co robię i w zeszłym roku obstawiłem ponad 2,5 tysiąca zakładów i zarobiłem około 5 tysięcy złotych. Prowadzę statystyki czasu, który zajmuje mi hazard i średnio miesięcznie spędzam 60 godzin. Jest to trudno akceptowalne przez moją rodzinę. Zastanawiam się, czy rozwijać moje statystyki i narzędzie informatyczny i doprowadzić do sytuacji, w której przychody z hazardu będą znaczące w moim budżecie, czy rzucić to i zająć się życiem rodzinnym. Muszę powiedzieć, że perspektywa, że będę zarabiał więcej jest bardzo kusząca. Z drugiej strony bukmacherzy stosują praktyki, które ograniczają znacząco wygrane (np. maksymalne limity na mecz, brak możliwości zczytywania automatycznego stron), no i oczywiście istnieje niebezpieczeństwo blokady konta (wraz z kasą), gdy ich zdaniem moje praktyki będą niezgodne i też istnieje niebezpieczeństwo, że kiedyś bukmacharzy będą lepsi ode mnie, bo to cały czas się rozwija. Czytałem różne informacje na temat uzależnien (są nawet na stronach bukmacherów) i muszę powiedzieć, ze wiele wskazuje na to, że jestem uzależniony. Gdy nie obstawiam jestem rozdrażniony, lubie oglądać wyniki meczów na bieżąco, mam problemy z samokontrolą (na przykład na wakacjach nie wziąłem urlopu od hazardu i korzystałem z internetu w roaminu, żeby sprawdzić wyniki - koszt około 400 zł).
Moje pytanie brzmi, czy obstawianie meczów można traktować jako metodę zarobkowania, czy hazard to hazard i w końcu mnie wciągnie?

darkika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
hazard to hazard
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 15, 2013, 02:47:03 pm »
Drogi Adamie, niestety z przykroscia stwierdzam <choc nie jestem zadnym psychologiem, ale siedze w tym do dzis, przez mojego faceta> ze jestes juz na dobrym etapie uzaleznienia, w sumie to na moje oko juz jestes w uzaleznieniu, skoro z czystym sumieniem przyznajesz sie, ze wakacje nie wygladaly jak powinny z rodzina. Masz jeden plus, widzisz to i zastanawiasz sie nad tym czy to ciagnac, wiec ja ci juz na wstepie mowie SKONCZ! bo to zniszczy twoje zycie, a przy okazji calej twojej rodzinie, uwierz mi pisze z walsnego doswiadczenia, hazard to okropienstwo, a chyba nie chcesz dosc do takiego etapu, ze nagle jestes juz tak zadluzony, ze nie masz nawet na chleb dla dzieci? czy na wlasne pozyteczne przyjemnosci... Mam nadzieje, ze obudzisz sie w dobrym czasie i skonczysz z tym! Pozdrawiam!

Aleksandra Kieca

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 22, 2013, 06:51:54 am »
Witam
Cieszę się znalazłam się wśród Was może tu znajdę pomoc.
Mam problem z moim męzem. Dwa lata temu dowiedziałam się, że pozaciągał kredyty i pożyczki od znajomych. Jak to zsumowałam z tego co powiedział i z informacji od innych to była kwota prawie 100.000 zł. Poprosił żebyśmy wzięli kredyt hipoteczny na spłatę długów pod zastaw mieszkania. Nie zgodziłam się na początku ale póżniej poszliśmy do banku i na szczeście nie udzielono nam kredytu. Za to Pani w banku poradziła zrobić rozdzielność majątkową i tak zrobiłam. Długi zaczeliśmy spłacać z pomocą rodziców i teściów nawet 2 kredyty spłaciliśmy wcześniej. Nie miałam zadnych sygnałów ze coś się dziej mój mąż pracuje w wojsku a "dorabiał sobie" robiąc meble w piwnicy mały warsztacik i twierdził ze ługi wynikneły z tego że musiał kupić towar, nie raz coś nie wyszło musiał dołożyć miał tyle zamówień że pobierał zaliczki i nie wywiązywał się z umów (słownych bo nikt nie podpisywał z nim umowy na piśmie)wiec musiał oddawać pieniądze. Do mnie nie docierały żedne wezwania do zapłty bo miał skrytkę pocztowa. Miał pożyczki w bankach i Prowidentach. Tempo i Optima wszystko co możliwe. Myślę ze w coś gra ale on twierdzi ze nie, nie znika z domu wieczorami nie siedzi  przy komputerze nie wiem moze w pracy nie wiem jaka forma hazardu. Bo gdzie idą pieniądze. Nie mam juz siły czuję się oszukana jak dalej żyć mamy dzieci juz na tyle duże ze się niepokoją ale ona dla dzieci jest dobry i dal mnie też ale....to ale które rozbija rodzinę. Macie podobne doświadczenia? :'(

darkika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 22, 2013, 03:57:49 pm »
Droga Aleksandro Kieca, jezeli Twoj maz pozycza i wydaje takie grube pienadze, to z pewnoscia przyczyna nie jest blahostka. Moge Cie w jednym zapewnic, napewno to wyjdzie, na co wydaje Twoj maz pienadze. Bo wiadomo, kazde klamstwo ma krotkie nogi... I radzilabym pod zadnym wzgledem nie brac hipoteki na mieszkanie, bo mozesz z dzieciakami zostac na chodniku przez problemy meza. Proponowalabym zadbac o siebie i o dzieci, bo jezeli maz pobral tyle pozyczek to teraz niech stara sie to splacac... Zycze Ci powodzenia i mam nadzieje, ze sprawa sie rozwiaze i maz przejzy na oczy.  :-\

bart

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 31, 2013, 08:41:26 am »
Zwracam się z prośbą o pomoc , jestem uzależniony od hazardu gram na automatach ok 7miesiecy zaczęło się dla zabawy a stało się to wielkim problemem moim osobiście i całej rodziny. Zaczołem przegrywać coraz większe sumy z myślą ze się odegram i wyjdę na prostą  ,zaczołem oszukiwać rodzinę czego nigdy wcześniej nie robiłem .Postanowiłem powiedzieć wszystko rodzinie i zrobić pierwszy krok żeby przestać już tak żyć .Gdzie mogę znaleźć pomoc w Warszawie>?????

darkika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 05, 2013, 09:50:37 am »
bart, poszukaj jakies pomocy w internecie, na pewno jakies namiary znajdziesz

darkika

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Zobacz profil
Odp: witam
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 06, 2013, 10:05:52 am »